Umowa będzie obowiązywać od 1 lipca. Zarząd MKS Sandecja jest zaskoczony decyzją zawodnika i czuje się nią skrzywdzony. - Najpierw powinny porozumieć się kluby, a następnie zawodnik z Zagłębiem - mówi prezes Andrzej Danek. - Jestem mocno zaskoczony decyzją naszego wychowanka. Kwota jaką proponuje nam Zagłębie za tej klasy piłkarza jest kwotą nie do przyjęcia. Chciałbym dodać, że Marek miał zagwarantowane pięciodniowe testy w Dundee United. Nie podjął tego tematu. Na pewno z transferu do tego klubu i zawodnik i Sandecja byliby bardziej zadowoleni finansowo. Chciałbym też dodać, że prowadziliśmy rozmowy z Markiem Koziołem o przedłużeniu kontraktu. Mimo zapewnień ze strony zawodnika do podpisania umowy nie doszło.
O godzinie 19 Marek Kozioł ma się spotkać z Zarządem naszego klubu. Można spodziewać się, że poinformuje o podpisaniu kontraktu z Zagłębiem.
Kwota zaproponowana przez Zagłębie o której wspomniał prezes wynosi 55 tysięcy złotych. Za taką kwotę to transferowani są piłkarze III-ligowych klubów, nie najlepszy bramkarz I-ligi
Dariusz Grzyb Rzecznik prasowy MKS Sandecja Nowy Sącz

|