Sandecja Nowy Sącz

Czwartek, 03 , 2017

Jagiellonia Białystok - Sandecja, niedziela 15:30

W niedzielne popołudnie na murawę stadionu przy ulicy Słonecznej 1 w Białymstoku wybiegną jedenastki miejscowej Jagiellonii i Sandecji Nowy Sącz. Stawką będą ligowe punkty, których nasza drużyna bardzo potrzebuje.

Potyczka z wicemistrzem Polski nie będzie należała do najłatwiejszych, zwłaszcza, że od dwóch kolejek białostoczanie grają w ligowych rozgrywkach w najmocniejszym składzie po tym, jak pożegnali się z eliminacjami do Ligi Europy. Jedną ze słabości naszych rywali może być brak Jacka Góralskiego, sprzedanego do bułgarskiego Łudogorca Razgrad.

Do tej pory z ekipą ze stolicy Podlasia mierzyliśmy się czterokrotnie. Za każdym razem w rozgrywkach o mistrzostwo starej II Ligi, grupy wschodniej (sezon 1986/87 i 1991/92). Jagiellonia pokonała nas we wszystkich wspomnianych potyczkach, strzelając nam łącznie 7 bramek, nie tracąc żadnej. Z obecnym szkoleniowcem gospodarzy – Ireneuszem Mamrotem - spotykaliśmy się jednak ostatnimi czasy znacznie częściej, bowiem jeszcze kilka miesięcy temu prowadził on Chrobrego Głogów. W latach 2015-2017 dwukrotnie pokonaliśmy prowadzoną przez niego ekipę, tyle samo razy remisując i przegrywając.

W poprzedniej kolejce „Jaga” wygrała na wyjeździe ze szczecińską Pogoń. Decydujące trafienie zaliczył Cilian Sheridan, który wykorzystał błąd Jarosława Fojuta. Było to trzecie z rzędu zwycięstwo białostoczan, dzięki czemu zasiadają w fotelu lidera LOTTO Ekstraklasy. Co więcej, gospodarze niedzielnej rywalizacji są jedynym zespołem, który do tej pory nie stracił punktu.

Natomiast nasza ekipa - po golach Kaspra Hamalainena i Michała Kucharczyka - musiała przełknąć gorycz porażki w potyczce z Legią Warszawa. Warto dodać, że przez większość czasu musieliśmy walczyć w dziesięcioosobowym składzie. Powodem była czerwona kartka dla Grzegorza Barana. Co więcej, defensywny pomocnik będzie musiał z tego powodu odcierpieć dwa mecze zawieszenia (decyzja Komisji Ligi – przyp. red.).

 

- Jedziemy na trudny teren, lecz każdy w Nowym Sączu czeka na pierwsze zwycięstwo w LOTTO Ekstraklasie. Może styl Jagielloni nie jest zbyt porywający, ale komplet punktów zdobyła. Ponadto u siebie zawsze jest bardzo groźna. Jednak my też mamy zespó, który stać na to, by pokonać najbliższego rywala - powiedział nasz lewy obrońca, Jonatan Straus.

 

- Dla mnie będzie to wyjątkowe spotkanie. Wszak to właśnie tam stawiałem pierwsze kroki w piłce nożnej. No i to w Białymstoku zdobyłem dwa medale Mistrzostw Polski (srebro i brąz - przyp. red.). Jednak teraz stoję po drugiej stronie barykady - dodał.

Po raz pierwszy, w meczu „Biało-Czarnych” zostanie wykorzystany system VAR (Video Asistant Refree), pozwalający na weryfikację kluczowych wydarzeń spotkania. Głównym arbitrem tego pojedynku będzie Szymon Marciniak z Płocka. Transmisja na antenie Canal+ Sport - początek od godziny 15:30. Będzie to także pierwsze spotkanie, w którym nasi piłkarze nie będą mogli

 

- Szkoda, że kibice nie będą mogli nas dopingować w Białymstoku. Nie jest tajemnicą, iż przy ich dopingu gra się zdecydowanie lepiej. No, ale jest jak jest i musimy z tym żyć. Jedno jednak obiecuję - zrobimy wszystko, aby wrócić do Nowego Sącza z trzema punktami - zakończył 23-latek. 

 

fot. stadion.białystkok.pl

 

Dodaj do:

Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mail E-mail
RSS RSS
 
Wróć ...

Ostatnio na Sandecja.TV:

Podobnie jak na pozostałych stadionach rozpoczęcie meczu z Wisłą Płock poprzedziły uroczystości związane z obchodami dnia Święta Wojska Polskiego... >>
Tabela
Wyniki
Terminarz
4" 1
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.